Biały wywiad dla prawników
Autor: Robert Socha, prezes Open Intelligence Group
Znajomość narzędzi OSINT może się przydać każdemu prawnikowi - pomoże w zbieraniu dowodów i argumentów na potrzeby negocjacji, sporów, compliance, due diligence oraz background checks, ułatwi weryfikację pracownika lub kontrahenta, przyspieszy windykację, usprawni przesłuchanie w sądzie.
OSINT (ang. Open Source Intelligence) to metoda pozyskiwania informacji z legalnych i powszechnie dostępnych źródeł, choć nie zawsze widocznych na pierwszej stronie Google. Wymaga znajomości metod i narzędzi, które pozwalają zajrzeć głębiej pod powierzchnię internetu.
Fotografie satelitarne i sprawy frankowe
Kilka lat temu pracowałem w Google jako główny szkoleniowiec dla mediów i dziennikarzy w Europie Środkowo – Wschodniej. Szkoliłem z zaawansowanych technik wyszukiwania, pracy z dużymi zbiorami danych, weryfikacji i fact-checkingu. Znajomy adwokat poprosił mnie o pomoc w dotarciu do archiwalnych zdjęć satelitarnych Google Earth. Sądził, że z racji miejsca pracy mam dostęp do tej tajemnej wiedzy. Na potrzeby sprawy cywilnej, w której reprezentował jedną ze stron, chciał przeanalizować zmiany na działce sąsiadującej z działką jego klienta na przestrzeni lat. Pokazałem mu w jaki sposób można to zrobić – przy pomocy bezpłatnych narzędzi. W ten sposób ustalił, że rzeczywiście sąsiednia działka “urosła” kosztem działki jego klienta.
Wiele narzędzi OSINT jest w zasięgu ręki. Są dostępne dla każdego z nas, choć zwykle wymagają inwestycji czasu lub wykupienia dostępu, aby je poznać.
Inny przykład z mojej praktyki to sprawa frankowa. Prawnik reprezentujący frankowicza przed złożeniem pozwu chciał się zapoznać z regulaminem udzielania kredytów hipotecznych przez Multibank. Tu się pojawił problem, bo kredytobiorca nie miał tego regulaminu. Może zgubił, może w ogóle go nie dostał. Trudno przesądzić po latach (kredyt z 2009 roku). Uchowała się jedynie umowa. Multibank od dawna nie istnieje. Z pomocą przyszedł program, który pozwala otwierać nieistniejące i nieaktywne linki. Okazało się, że byliśmy w stanie otworzyć archiwalną stronę Multibanku, na której po krótkich poszukiwaniach odnaleźliśmy regulamin (PDF) udzielania kredytów hipotecznych z interesującej nas daty.
Wyobraźmy sobie, że robimy research na temat konkretnej osoby (dłużnika, kontrahenta, pracownika, przeciwnika w negocjacjach etc.). Jeśli wiemy z jakimi podmiotami (firmami, organizacjami) wcześniej był związany i potrafimy ustalić domeny interentowe tych podmiotów, wówczas możemy przejrzeć archiwalne strony, nawet jeśli spółka nie istnieje już od kilkunastu lat.
Relacje i powiązania
Dwa powyższe przykłady to proste działania. Przy bardziej złożonych sprawach OSINT może służyć do mapowania relacji i powiązań między wieloma podmiotami. Specjalistyczne programy pomagają w wizualizacji takich zależności, aby końcowy efekt był jasny i przejrzysty dla odbiorcy (link analysis).
Jedną z podstawowych kompetencji analityka OSINT jest znajomość technik zaawansowanego wyszukiwania. Używając prostych komend można szybko dotrzeć do treści ukrytych znacznie dalej niż pierwsza strona wyników Google.
Jednym z najbardziej popularnych operatorów wyszukiwania jest operator site: Pozwala on na przeszukiwanie określonych domen i stron internetowych bez ich otwierania. Załóżmy, że na stronie prawo.pl chcemy szybko wyszukać wszystkie publikacje zawierające frazę kluczową “weryfikacja sankcyjna”. Wówczas w wyszukiwarce Google wystarczy użyć następującej konstrukcji:
“weryfikacja sankcyjna” site:prawo.pl
Operatorów wyszukiwania jest kilkadziesiąt, choć ich skuteczność i przydatność jest różna. Oprócz site: są takie, które pozwalają wyszukiwać określony rodzaj pliku (filetype:) albo jakie słowo powinno się pojawić w tytule strony (intitle:) lub w jej adresie URL (inurl:).
Prawdziwą siłę operatorów wyszukiwania poznajemy wtedy, gdy zaczynamy je kreatywnie łączyć, aby szybko i precyzyjnie odnajdywać to, czego szukamy, aby następnie zawężać wyszukiwanie czasowo, terytorialnie, językowo etc.
Zaawansowane funkcje wyszukiwarek
Warto także zaprzyjaźnić się z zaawansowanymi funkcjami wyszukiwarek (różnych, nie tylko Google). Dzięki nim możemy na przykład zrobić research w dowolnym kraju i w dowolnym języku, nawet takim, którego nie znamy.
W podobny sposób można pozyskiwać odpisy z rejestrów korporacyjnych, rejestrów nieruchomości lub komercyjnych baz danych w innych krajach, łącznie z dokonaniem płatności kartą kredytową. Nawet jeśli interfejs strony jest dostępny tylko w języku lokalnym można sobie z tym poradzić automatycznie tłumacząc kolejne odsłony.
Media społecznościowe
Media społecznościowe to kopalnia wiedzy o ludziach. Podkreślamy często jak bardzo zależy nam na ochronie naszej prywatności, mamy RODO, a z drugiej strony wciąż dużo udostępniamy na swój temat w sieci (privacy paradox). Sprawny researcher potrafi pozyskać mnóstwo informacji z mediów społecznościowych, to z kolei może go prowadzić do kolejnych znalezisk w innych źródłach (księgi wieczyste, KRS etc.), a to do kolejnych.
Z metod OSINT korzystają także policjanci. Bywa, że prokurator nie wie, gdzie ukrywa się podejrzany, ale policjanci potrafią to ustalić analizując aktywność figuranta w mediach społecznościowych.
Wszelkie akta “papierowe” są także kopalnią wiedzy (selektorów) na temat figuranta. Znajdziemy tam mnóstwo okruchów informacji, z pozoru nieistotnych. Może będzie tam jakiś adres do korespondencji (można sprawdzić księgę wieczystą albo jakie inne podmioty są zarejestrowane pod tym adresem), może będą adresy e-mail, numery telefonów – istnieją programy pozwalające na użycie tego typu selektorów do przeszukania innych źródeł open source, co generuje kolejne selektory i kolejne tropy.
Oczywiście istnieje ryzyko, że niewprawnemu researcherowi nagle wszystko ze wszystkim zacznie się łączyć. Stąd tak ważne jest łączenie technologii z krytycznym myśleniem i właściwym ocenianiem wartości dowodowej poszczególnych znalezisk. Warto też stawiać hipotezy śledcze, jak prokurator, i skupiać się na ich badaniu, zamiast “trałować” wszystko.
Gdy jeszcze zajmowałem się dziennikarskimi śledztwami sam kiedyś w ten sposób odnalazłem kapitalny wątek. Przeglądając akta KRS znalazłem pismo z wydziału karnego sądu, w którym sąd poprosił o wypożyczenie akt KRS w związku z konkretnym postępowaniem karnym. W ten sposób dowiedziałem się o śledztwie dotyczącym spółki i miałem nowy wątek w sprawie.
Ostrożnie z AI
Równie skutecznym narzędziem w pracy researchera jest AI, na przykład ChatGPT, bo przede wszystkim przyspiesza pracę, a także świetnie tłumaczy. Jednak jak zawsze przy weryfikacji trzeba zachować zdrowy rozsądek i umiejętnie łączyć technologię i krytyczne myślenie.
Bezkrytyczne podejście do sztucznej inteligencji może nas sprowadzić na manowce, o czym w maju 2023 roku przekonał się jeden z nowojorskich prawników. W sprawie odszkodowawczej przeciwko liniom lotniczym w piśmie procesowym do sądu przytoczył liczne orzeczenia w podobnych sprawach: Martinez v. Delta Air Lines, Zicherman v. Korean Air Lines, Varghese v. China Southern Airlines etc. Jednak ani sąd, ani strona przeciwna nie znali takich orzeczeń. Wówczas wyszło na jaw, że prawnik wykonał swój “legal research” przy pomocy ChatGPT i nie sprawdził w oficjalnych źródłach, czy takie orzeczenia w ogóle istnieją. Wprawdzie zapytał ChatGPT, czy to są na pewno prawdziwe orzeczenia (ChatGPT potwierdził), jednak to nie przekonało sądu.